Oto ja...kobieta jakich wiele, tylko praca - dom, dom – praca. W opinii pracodawcy „sumienny pracownik”. Rodzina określała to krótko – pracoholik. Po 10 godzinach w pracy po drodze zakupy - dla urozmaicenia raz w supermarkecie raz na osiedlowym bazarku. Obowiązki domowe spoczywały głównie na moich barkach. W domu tylko syn student dorabiający na umowę zlecenie w renomowanym sklepie. Nie miałam wiele czasu dla siebie. I to był mój błąd...Nigdy nie chorowałam na nic poważnego, najwyżej jakieś przeziębienie leczone domowymi sposobami. Do lekarza nie chodziłam, bo uważałam, że nie ma takiej potrzeby. Tak mi się wydawało wtedy...
I żyłabym sobie spokojnie tak dalej gdyby nie jedna z moich służbowych klientek. Pewnego razu przyszła do mnie ze swoim zwolnieniem lekarskim. Zobaczyłam, że zwolnienie wystawił lekarz - onkolog. Klientka zauważyła moje spojrzenie i powiedziała: „ - To rak piersi, jestem już po operacji”. Poraziło mnie to. Nigdy nikt z moich bliskich ani nawet nikt ze znajomych nie chorował na raka. Czytałam na ten temat, słyszałam o tej chorobie... Ale nigdy nie miałam żadnego kontaktu z chorymi. A już w ogóle mi do głowy nie przyszło, że mogę mieć bardziej bezpośredni kontakt z tą chorobą. Po tej rozmowie nie mogłam się jakoś pozbierać. Wieczorem podczas kąpieli zaczęłam bardziej uważnie sprawdzać swoje piersi.
No i znalazłam...Pomyślałam, że to chyba autosugestia no bo przecież każdemu innemu może się to przydarzyć ale nie mnie!!! Nie mogło to dotrzeć do mojej świadomości, że ja też...że mnie się to przytrafiło...Potrzebowałam trochę czasu, żeby oswoić się z tą myślą, że to może być "to". Jeszcze przez następnych parę dni sprawdzałam swoje piersi ale za każdym razem było tak samo - dobrze wyczuwalny guz w lewej piersi. Jednak dalej nie dopuszczałam do siebie, że to jest "to". Bałam się nawet nazwać "to" po imieniu. Mówiłam sobie, że to na pewno jest jakaś torbiel, nic groźnego...Pocieszałam sama siebie. Bałam się... Znowu upłynęło trochę czasu aż w końcu dojrzałam, żeby zrobić sobie mammografię.
Autor tekstu: Krzysztof Dzikowski
Kompozytor: Seweryn Krajewski
Tyle darów rok nam przyniósł:
Pszczołom łąki kwiatów pełne,
Ludziom dał łany zbóż,
Zbożom dał pełen kłos,
Przykrył pola płachtą śniegu,
Aby zimą odpoczęły.
Myślisz ty, myślę ja,
Co nam rok miniony dał.
To był rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.
Mija dla nas dniem szczęśliwym,
W którym znów jesteśmy razem.
Nieraz nam smutek niósł,
Nieraz nam radość niósł.
Pierwszej gwiazdy dziś zapytaj,
Co następny rok przyniesie.
Czekam ja, czekasz ty ...
Północ już - zegar zaczął bić.
Mija rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.
To był rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.
jesienna chandra mnie dopadła
szarość spowiła cały świat
łzy smutku cisną się do gardła
to wszystko miało być nie tak
samotne noce pustka dokoła
tak bardzo ciepła twojego brak
gdzie ma się podziać miłość moja
to wszystko miało być nie tak
plany na przyszłość i marzenia
zazdrosny los mi nagle skradł
dzisiaj zostały tylko wspomnienia
to wszystko miało być nie tak
(be_jotka)
chcę by umarła miłość moja
i deszcz na cmentarz niech pada
zbolałe serce niech więcej nie woła
i tak już nikt nie odpowiada
smutek z rozpaczą niech idą pod rękę
wśród smętnych grobów w blasku zniczy
może zostawią tam moją udrękę
i nic już martwej nie zmąci ciszy
(be_jotka)
Ostatni raz...
Na dnie serca miejsce jest
Zrobione całe z łez
Ze słonych kropel mały kruchy świat
Na dnie serca jestem dziś
Niebo milczy, szeptem łzy
Nikogo więcej nie ma tylko ja
Ostatni raz kończy się wszystko
Też pewnie znasz
Ten żal co rośnie w nas modlitwą
Ostatni raz też pewnie znasz
Gorzki ten smak
I żar nadziei że coś wstrzyma czas
Na dnie serca pejzaż ten
Wszystko z kropel, noc i dzień
Ten obraz kryje to, co czuję dziś
W środku serca łzawy świat
Na zewnątrz wszystko gra
Uśmiecham się i nikt nie widzi nic
Ostatni raz kończy się wszystko
Też pewnie znasz
Ten żal co rośnie w nas modlitwą
Ostatni raz też pewnie znasz
Gorzki ten smak
I żar nadziei że coś wstrzyma czas
(Coś budzi się)
Coś kończy się i coś zaczyna
(Na serca dnie)
Na serca dnie próbuję to wytrzymać
(Coś kończy się)
Coś kończy się, próbuję pojąć to
Nie poddam się już łzom
Przepraszam wszystkich, którzy przeczytali pod tym tekstem podpis be_jotka - znalazł on się tam przez moje roztargnienie. Tekst jest piękny ale niestety nie mojego autorstwa. Mimo usilnych starań jeszcze nie udało mi się ustalić, kto jest autorem tych słów. Przepraszam autora.
gdy ciemna noc już wokół zapada
srebrzyste gwiazdy na niebie lśnią
tęsknota do mnie cicho się skrada
i oczy nagle błyszczą się łzą
tak bardzo brak mi ciepła twojego
czułej bliskości dotyku rąk
oczu spojrzenia tak kochanego
i pocałunków co wciąż się śnią
(be_jotka)
już lato się żegna powoli
i jesień puka do drzwi
z drzew liście opadają
w kolorze brązu i rdzy
ranki budzą się mgłami
i słońce już tak nie grzeje
wiatr tańczy piruety
pośród parkowych alejek
po granatowym niebie
stalowe chmury gnają
krople deszczu na szybie
tęsknoty takty mi grają
(be_jotka)
Autor tekstu - Edward Stachura
Świeciło słońce potem padał deszcz
Jak w słońcu szliśmy wręcz pod deszczem
Tak samo w nocy jak i w biały dzień
Płonęły oczy nam do siebie
Skończyło się
Miało wiecznie trwać
Skończyło się
Już nie ma cię
Ach jaka szkoda nas
Już nie ma mnie
Mówiłeś: nigdy, nigdy nikt i nic
Rozdzielić w życiu nas nie zdoła
Mówiłam: zawsze, zawsze będę żyć
Potężnie zawsze żyć bo kocham
Skończyło się
Miało wiecznie trwać
Skończyło się
Już nie ma cię
Ach jaka szkoda nas
Już nie ma mnie
Co zrobić teraz gdy się spadło z chmur
Na wielkie ziemi tej pustkowia
Co zrobić teraz gdy się skończył cud
Wymódlmy zatem go od nowa
Niech zacznie się
I trwa wiecznie znów
Niech zacznie się
Czy słyszysz mnie
Pośród gór i mórz
Odezwij się...
Odezwij się...
Odezwij się...
już księżyc się złoci na niebie
nad stawem szumi sitowie
cień jakiś cicho gdzieś przebiegł
wśród drzew świecą oczy sowie
mała ławeczka parkowa
przysiadam na niej na chwilę
tu pierwszyś raz mnie całował
dziś czarę goryczy piję
tak trudno pogodzić się jeszcze
że taka pustka dokoła
w tęsknotę otulam wiersze
bo serce wciąż twoje woła
(be_jotka)
słyszałeś stukanie dzięcioła
on rytm naszych serc odmierzał
a teraz tylko cisza dokoła
i wiatr wśród drzew już nie śpiewa
i tyle kartek z kalendarza
zabrał ze sobą w przeszłość czas
mieliśmy być tacy szczęśliwi
ale już teraz nie ma nas
(be_jotka)
wśród smukłych topól śpiewa wiatr
i ponad stawem szumią szuwary
zielony świerszcz na skrzypkach gra
melodię rzewną jak romans stary
w niej jest tęsknota za tobą miły
błękitem oczu tak drogich mi
pocałunkami które paliły
a dziś już palą mnie tylko łzy
(be_jotka)
Tekst kołysanki:
Zamknęłam Cię w kropelkach moich łez
Czy wiesz, że jesteś tam od dawna już...wiesz?
Ukryłam Cię w zakamarkach moich snów
Abyś był, abyś czuł razem ze mną...chcesz?
Aa, aaa kołysankę śpiewam Ci
Tak cichutko, abyś pięknie śnił
A ha, ha haha kołysankę Ci gram
Posłuchaj jej razem ze mną
Jeszcze włączę Ci Beethovena i Mozarta
Posłuchajmy też jak cisza gra...chcesz?
I Leśmiana słodki rym ja wyszepczę w serce Ci
Abyś mógł już od dziś jego pięknem żyć
Aa, aaa kołysankę śpiewam Ci
Tak cichutko,abyś pięknie śnił
A ha, ha haha kołysankę Ci gram
Posłuchaj jej razem ze mną
I wzruszenia słodki ból jak marzenia w duszy tul
Odpłyń razem z nimi dzisiaj jeszcze raz
Ja dotykiem czułych słów w niemym bezruchu moich ust
Otulę Cię ciepłem abyś zasnął już
Aa, aaa kołysankę śpiewam Ci
Tak cichutko, abyś pięknie śnił
Aa, aaa kołysankę Ci gram
Posłuchaj jej razem ze mną
Jutro znów jak dziś obudzisz ze mną się
Razem zaczniemy nowy lepszy dzień...chcesz?
Ja uśmiechem swym powitam oczy Twe
Abyś mógł radośniej zacząć nowy dzień
Aa, aaa kołysankę śpiewam Ci
Tak cichutko, abyś pięknie śnił
A ha, ha haha kołysankę Ci gram
Posłuchaj jej razem ze mną
Zamknęłam Cię w kropelkach moich łez
Abyś trwał tak ze mną na dobre i złe
Czasem zjawiasz się w kącikach moich warg
Zostań jeszcze małą chwilkę proszę zostań taaaam
Aa, aaa kołysankę śpiewam Ci
Tak cichutko, abyś pięknie śnił
Aa, aaa kołysankę Ci gram
Posłuchaj jej razem ze mną
Dobranoc...
czarne chmury spowiły niebo
błyskawicami rozdarte
wiatr chyli ku ziemi drzewo
jak by pakt zawarł z czartem
z nieba spadają ciężkie krople
głośny jęk wiatru chcą zagłuszyć
i zamiast spłynąć po szyby szkle
błąkają się po mojej duszy
bo w taką noc nie mogę spać
i nie chcą do mnie przyjść sny
tęsknotę moją chcą uciszyć
nie krople deszczu ale łzy
(be_jotka)
tylko mnie przytul do siebie
ten jeden jedyny raz
pozwól upoić się ciepłem
którego tak mi brak
daj poczuć choć przez chwilę
ust swoich ogień żar
nim brzask czerwienią ożyje
nim pryśnie nocy czar
(be_jotka)
już tyle ścieżek przedeptałam
szukając śladów twoich stóp
nadzieję w sercu wciąż chowałam
że gdzieś cię może ujrzę znów
w poszumie drzew i wiatru łkaniu
chciałam usłyszeć kochany tak
głos który szeptał o miłowaniu
i przepełnionych miłością dniach
w blasku księżyca goniłam cienie
marząc by któryś był właśnie twój
dziś mi zostało tylko wspomnienie
co noc spotkania w krainie snu
(be_jotka)
znowu zakwitły w parku kasztany
i bez w ogrodzie cały w fiolecie
hiacynt z krokusem ścielą dywany
już maj wokoło posypał kwieciem
w majowych barwach szukam błękitu
spojrzenia oczu tak drogich mi
wczoraj w nich było tyle zachwytu
dziś mi zostały tęsknoty dni
(be_jotka)
czemu płaczesz - pytały mnie polne kwiaty
a wiatr delikatnie osuszał łzy...
wciąż wierzysz, że są światy
gdzie z nim szczęśliwa będziesz ty?
czemu smutek otulił duszę twoją?
- szeptały cicho szuwary na stawie,
patrz łąki kwiatami się stroją
a ty ciągle śnisz na jawie...
i tylko księżyc w blasku gwiazd
dyskretnie milczy – prawdę zna
bo tak płomienna wielka miłość
do dni ostatnich naszych trwa.
(be_jotka)
wspomnienia wracają
jak ptaki do gniazd
znów serce wzruszają
obrazy sprzed lat
wyrywa się z piersi
ciche westchnienie
a w duszy się miota
milczące cierpienie...
(be_jotka)
Szukam cię miły wśród drzew szumiących,
Stawów i łąk tonących we mgle.
Tam, gdzie swym głosem cichym i drżącym,
Szeptałeś czule jak kochasz mnie.
Dziś tylko wiatr mnie tuli do siebie.
Wiatr co wciąż hula w konarach drzew.
I zamiast wyznań ze środka stawu
Słychać donośny łabędzia śpiew.
(be_jotka)
przyjdź do mnie porannym brzaskiem
nim zbudzi się nowy dzień
i słońce swoim blaskiem
rozproszy marzeń cień
przyjdź do mnie poświatą księżyca
otul miłosnym wspomnieniem
noc czas gwiazdami odlicza
czy spełni się moje życzenie?
(be_jotka)
Eremi przekazała pałeczkę kontynuowania blogowej zabawy między innymi mnie. A ja zapraszam do dalszej zabawy wszystkich odwiedzających tę stronę, którzy jeszcze nie brali w niej udziału...
No to zaczynam...
- uwielbiam morze...polski Bałtyk...Hel...przez wiele lat spędzałam tam urlop – mogłabym godzinami patrzeć na fale na otwartym morzu i słuchać ich szumu
- szanuję czas innych i oczekuję, że i mój czas będzie szanowany...życie tak szybko umyka, tyle ciekawych rzeczy dzieje się wokoło...szkoda marnować czas na jakieś nieplanowane przestoje...
- pedantką nie jestem...lubię tzw. artystyczny nieład, czuję się wtedy swobodnie a nie jak w muzeum, gdzie każdy eksponat ma swoje z góry zaplanowane miejsce – co nie znaczy, że toleruję bałagan
- cenię sobie szczerość...nawet jak czasami zaboli...
- nigdy nie obiecuję niczego, czego nie mogłabym dotrzymać...nawet swojemu dziecku, niezależnie od tego czy miało 3 latka czy naście lat, obiecywałam tylko to, co mogłam spełnić – dzięki temu do dzisiaj wie, że można polegać na moim słowie
- no i na koniec nic odkrywczego nie napiszę...powiem tylko, że dzień bez kawy to dzień stracony
- i jeszcze jedno malutkie marzenie - marzę o podróży do Australii
(be_jotka)
w blasku księżyca w objęciach gwiazd
moja tęsknota schowała się
marzy by wrócił szczęśliwy czas
kiedy tak bardzo kochałeś mnie
więc usłysz serca mojego wołanie
co rozpaczliwie twoje wzywa
lecz nie zobaczysz już jak dzisiaj
jestem bez ciebie nieszczęśliwa
be_jotka
W powietrzu już wiosną pachnie
i drzewa pąkami odżyły
topnieją sople ostatnie
co gdzieś na dachach się skryły
wszystko do życia się budzi
ptaki świergolą donośnie
słońce przytula się do ludzi
i wszystkim jest radośniej
lecz moje serce nie chce
poddać się tej radości
bo w nim padają deszcze
smutek tęsknota wciąż gości
(be_jotka)
gdy noc otuli mnie wspomnieniami
roztoczy wokół swój czarny szal
dusza zapełnia się marzeniami
choć serce ściska okrutny żal
że już nie wrócą chwile szczęśliwe
upojne noce radosne dni
i nie powrócą wyznania tkliwe
tak bardzo tego brakuje mi
(be_jotka)
pamiętasz ten szary sweter
on wciąż pachnie tobą miły
wtulam się w niego jak kotka
w nim szukam oparcia i siły
gdy smutek mój płacze cicho
i w duszy tęsknota łka
on daje mi ukojenie
gdy w oku zabłyśnie łza
(be_jotka)
Zagrałabym z czartem w karty
by mógł się zdarzyć cud
sprzedałabym duszę diabłu
by ciebie ujrzeć znów
po rozżarzonych węglach
mogłabym boso chodzić
i po czeluściach piekła
bez kresu wiecznie błądzić
twój jeden pocałunek
każdej ofiary jest wart
losu już nic nie odwróci
nikt nie rozdaje mi kart
(be_jotka)
Podobno czas leczy rany
uleczyć każdej się jednak nie da
gdy odchodzi ktoś tak kochany
to jakby zamknęły się bramy nieba
Gdy słyszę gdzieś „moja mała”
to z bólu serce mi ściska
tak do mnie zawsze mówiłeś
patrząc mi w oczy z bliska
Głęboki błękit twoich oczu
wpatrzonych we mnie czule
mówił to co zwykłymi słowami
nie da się powiedzieć w ogóle
Widziałam miłość w tym błękicie
po wsze czasy szczęścia pragnienie
a dzisiaj przy mnie ciebie nie ma
otacza mnie pustka i głuche milczenie
(be_jotka)

Gdy noc zapadnie już ciemna
i nie chce do mnie przyjść sen
wciąż ożywają wspomnienia
ostatni wspólny nasz dzień
I ciągle nie mogę uwierzyć
że już nie przytulisz mnie
nie weźmiesz w swoje ramiona
nie powiesz kocham cię
(be_jotka)

Pamiętasz lato było w pełni
słońce nam serca rozgrzało
wspólne dni szybko upływały
i siebie mieliśmy wciąż mało
Pamiętasz kolejne jesienie
i rdzawą czerwień na drzewach
poranki budziły się z mgłami
a nam w duszy słowik śpiewał
Pamiętasz zimowe spacery
kolacje przy lampce wina
byliśmy tacy szczęśliwi
lecz dzisiaj ciebie już nie ma
(be_jotka)

Niebo rozświetlone fajerwerkami
Tysiące barw mieni się na niebie
Przede mną butelka szampana
I dwa kieliszki naprzeciw siebie
Wokoło słychać odgłosy zabawy
Ktoś komuś głośno składa życzenia
Samotny kieliszek wznoszę w toaście
Cisza mi odpowiada bo ciebie nie ma
(be_jotka)
Jesteś już tylko wspomnieniem,
Marzeniem sennym
Cichym westchnieniem
Łzą gorzką w duszy otchłani
Milczącym krzykiem
Rozpaczą bez granic
Bezsenną nocą pośród gwiazd
A każda z nich
Twoją ma twarz
(be_jotka)
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 6 111 (wersja testowa)

...realistka z romantyczną duszą, twardo stąpająca po ziemi ale z głową w chmurach...eh...jak kobieta :)
Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, tak...
więcej...Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie.(Phil Bosmans)
schowaj...| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: